|
WRAKI BAŁTYKU:
|
![]() |
„Nic nie mrozi krew w żyłach bardziej niż nurkowanie na wrakach”
Clive Cussler
Pisarz, założyciel Narodowej Agencji Badań Podwodnych i Morskich
(NUMA – National Underwater and Marine Agency).

Wraki, to hasło elektryzuje większość nurków. Chyba żaden inny rodzaj nurkowania nie fascynuje bardziej niż schodzenie do wraków. Dzieje się tak bo podczas ekploracji wraków masz wrażenie, że czas się zatrzymał, że jesteś chwilę po tym jak wydarzyła się tragedia. Spotykasz się oko w oko z historią statku, z historią ludzi, marynarzy. Badasz, jesteś blisko, bardzo blisko. Nie od dziś wiadomo, że ciemne, szmaragdowe odmęty Morza Bałtyckiego obfitują w mnogość wraków. Dno Bałtyku kryje najwięcej wraków spośród wszystkich mórz i oceanów, tysiące zatopionych statków, wraki samolotów, kutrów rybackich i ślady osad z epoki kamienia łupanego. Wszystko to kryją wody naszego Bałtyku. Szczególne zagęszczenie odnajdujemy w rejonie Półwyspu Helskiego. Dlatego zapraszamy do Władysławowa skąd zabierzemy Ciebie na niezapomniane ekspoedycje.
Każdy znajdzie coś dla siebie!!!

Zapraszamy wszystkich nurków na wraki Bałtyku. Pływamy regularnie od kwietnia do listopada z każdego portu Zatoki Puckiej, Zatoki Gdańskiej, Władysławowa czy Łeby. Ofertę dla siebie znajdą zarówno nurkowie początkujący jak i doświadczeni nurkowie. Zapewniamy łódź dostosowaną do potrzeb nurków z windą do wychodzenia z wody na pokład i drabinkę. Na łodzi znajdziemy toaletę, salon i miejsce do odpoczynku pod pokładem. Wypłynięcia organizujemy na dwa wraki połączone z posiłkiem w jednym z okolicznych portów. Często dla zainteresowanych przewidujemy chwilkę na zwiedzanie okolicznych atrakcji.
Cena: 140 – 200 zł, w zależności od lokalizacji wraku i ilości osób.
Cena zawiera:
Cena nie zawiera:
*dla zorganizowanych grup warunki ustalamy indywidualnie
*wypłynięcia uzależnione są od warunków pogodowych i mogą ulec zmianie
Jest gdzieś port bez powrotu.
Tam okręty przystań chwilową mają,
liczna ich gromada.
Potem, nocą bezwiezdną,
łańcuch wysunięty kotwicy,
tworząc wiry, w toń ze zgrzytem spada…
Mewy, przed się szybujcie.
Żeglarzu, staw wiosła.
Nigdy wraków splątanych fala nie wyniosła.
Leslie Nelson Jennnings
Charakterystyka wraków w Bałtyku:
Holownik parowy, zbudowany w 1908 roku w zakładach Eiderwerft AG., Tonningen. Od 1920 roku służył dla Reichswerft Wilhelmshaven. Zatonął zimą w 1921 roku podczas rejsu z Wilhelmshaven do Gdańska, w czasie silnego sztormu. Wrak spoczywa leżąc na stępce, lekko pochylony na lewą burtę. Na wraku nie ma nadbudówek które zostały urwane przez trałujące kutry rybackie ale dzięki temu powstały dwa duże luki co umożliwia penetrację wnętrza wraku, wrak stosunkowo prosty.
Bryza zaczęła pływać dla Marynarki Wojennej RP 10 stycznia 1965 roku. Bryza służyła w 43 Dywizjonie Pomocniczych Jednostek Pływających w 9 Flotylli Obrony Wybrzeża w Helu, służyła jako środek transportu ludzi i towarów między Trójmiastem a Helem. Została odkupiona przez miasto Hel i w sierpniu 2009 roku zatopiona w wodach zatoki niedaleko portu Hel. Wrak został specjalnie przygotowany do nurkowania, oczyszczony i pozbawiony wszelkich niebezpiecznych elementów jest idealny dla początkujących nurków. Leży na stępce na lekkim spadzie od około 1m do 21m.
Christa to duński frachtowiec, zbudowany w roku 1939. W czasie swojej ostatniej podróży szedł z portu Laboe do Gdańska z ładunkiem jęczmienia. W gęstej mgle koło Rozewia zderzył się z greckim statkiem "Nordheide", płynącym z ładunkiem węgla do Dublina. W wyniku zderzenia Christa zatonęła. Spoczywa na pełnym morzu na piaszczystym i twardym dnie na wysokości Władysławowa. Wrak ma zniszczoną nadbudówkę rufową oraz silnie uszkodzoną lewą burtę w części rufowej, leży do góry stępką. Na rufie możemy zobaczyć czterołopatową śrubę napędową i płetwę sterową.
Mały okręt podwodny zbudowany w 1940 r w ZSRR, do Polski trafił w maju 1955 r. Po skreśleniu ze stanu floty w 1966 został zatopiony na Rybitwiej Mieliźnie jako poligon bombowy. Wrak leży na głębokości 5 m, a kiosk wystaje z wody. Niewielka głębokość i dobrze zachowany kadłub czynią go idealnym miejscem do nurkowania dla początkujących.
Wodowanie jednostki oznaczonej YMS-211 nastąpiło 10 października 1942 roku w Nowym Yorku. Okręt przekazany brytyjskiej Royal Navy pod oznaczeniem BYMS-2211 służył na wodach europejskich, biorąc między innymi udział w lądowaniu w Normandii. Okręt specjalnie przeznaczony do oczyszczania akwenów żeglownych z min za pomocą holowanych trałów. Po zakończeniu wojny został zdemobilizowany i zwrócony US Navy, następnie zakupiony przez polskie Ministerstwo Żeglugi służył w 4. Flotylli Trałowców. Wycofano go ze służby 26 czerwca 1957 roku i zatopiono na środku Zatoki Puckiej. ORP Delfin stał się tarczą strzelniczą dla lotnictwa wojskowego i miejscem treningu dla nurków wojskowych.Z „Delfina” zostały usunięte elementy wyposażenia takie jak maszyny, komin, uzbrojenie, maszty i znaczna część nadbudówek. Kadłub jest wyraźnie pochylony na lewą burtę. Jest dobrze zachowany i stosunkowo łatwy do nurkowania nawet dla początkujących, bez sieci i silnych prądów.
ORP Ślązak to mały okręt podwodny zbudowany w ZSRR, i używany we flocie bałtyckiej w latach 1948-1954 następnie został przekazany Polsce w listopadzie 1954.Na początku lat 60. został skreślony ze stanu floty. Umyślnie zatopiony koło Jastarni.Wrak osadzony na równej stępce, większość pokładu jest w piaszczystym dnie ale duże wrażenie robi dobrze zachowany kiosk
ORP Groźny to duży ścigacz okrętów podwodnych zbudowany w ZSRR, został wydzierżawiony przez Polskę i wszedł do służby w Polskiej Marynarce Wojennej 15 grudnia 1957 roku. Wycofany ze służby między 1969 a 1970 r. Wrak został zatopiony w pobliżu portu w Jastarni w celach szkoleniowych dla płetwonurków wojskowych. Leży na głębokości 18 m., jest przechylony na prawą burtę. Stosunkowo łatwy do nurkowania nawet dla początkujących bez sieci i silnych prądów.
Kanonierka o poszyciu drewnianym, osadzona na stalowym szkielecie kutra rybackiego. Zbudowany w 1944 r. w świnoujskiej stoczni. Następnie przydzielony do nowo powstałej formacji w Świnoujściu 3 flotylli Ujager. Od 1945 w Gdyni w ramach formacji do osłony konwojów i przeciwlotniczych. Trafiony bombą podczas ataku lotniczego. Ponieważ płonął, wyprowadzono go poza port. Pożaru drewnianej konstrukcji nie można było już ugasić. Kanonierka została zatopiona przez pomocniczy okręt trałowy R 71 ok. 1 km na południe od portu w Helu. Wrak stoi na stępce, z lekkim przechyłem na prawą burtę, jest dobrze zachowany ale ze względu na głębokość i silne prądy przeznaczony dla doświadczonych nurków.

Wrak leży niedaleko portu w Jastarni, spoczywa na równej stępce na piaszczyst
ym dnie, idealny dla początkujących nurków. Dobrze zachowany z możliwością wpłynięcia do ładowni.
Galeon Solen został zakupiony przez Szwedów w Holandii, po czym przebudowany na okręt wojenny. Solen uczestniczył w bitwie pod Oliwą 28 listopada 1627 roku, kiedy walka zaczęła przybierać niekorzystny obrót dla Szwedów, szwedzki szyper wysadził okręt w powietrze, podpalając dziobową komorę prochową i powodując wybuch prochu i natychmiastowe zatonięcie okrętu. 20 października 1969 podczas prac przy budowie Portu Północnego w Gdańsku, natrafiono na pozostałości wraku żaglowca, który następnie zidentyfikowano z dużym prawdopodobieństwem jako Solen .Zachowała się część denna, pozbawiona jednak dziobu, przykryta kamieniami wykorzystywanymi na galeonie jako balast. Wrak leżał na głębokości 16 metrów, w odległości 3 mil morskich na północny wschód od wejścia do gdańskiego portu. W latach 70-tych wydobyto ponad 6 000 przedmiotów takich jak: działa, kule armatnie, szufle prochowe, wyciory, muszkiety, forkiety, talerze cynowe, ceramikę, monety szwedzkie, jedną rzeźbę przedstawiającą głowę mężczyzny, części garderoby i drobne przedmioty użytkowe. Z uwagi na położenie wraku na podejściu do portu, 10 września 1980 wrak został za pomocą dźwigu pływającego przeniesiony w inne miejsce, w rejonie Gdyni-Orłowa. Eksponaty wydobyte z Solena znajdują się w Centralnym Muzeum Morskim w Gdańsku.Fragmenty wraku rozciągają się na przestrzeni kilkudziesięciu metrów. Dobrze zachowała się jedynie część denna z widoczną stępką, trzeba uważać na żyłki i sieci rybackie.
SS Stuttgrat statek pasażerski zbudowany w 1923 r. w stoczni w Szczecinie. Po wybuchu II wojny światowej przejęty przez niemiecką marynarkę wojenną i przerobiony na okręt szpitalny. W tym też charakterze został zatopiony w dniu 9 października 1943 roku w Gdyni , trafiony alianckimi bombami podczas wielkiego nalotu na port i tamtejsze instalacje Kriegsmarine. Na Stuttgarcie doszło do prawdziwej tragedii, w ogniu spłonęły setki (a może ponad tysiąc) rannych. Płonący statek został wyholowany na redę portu i tam zatopiony pociskami dozorowca Munin. Wrak statku, a raczej jego pozostalość, spoczywa na dnie Zatoki Gdańskiej, niedaleko Gdyni. Fragmenty statku zostały wydobyte w latach 1958-1962, resztki zaś zdetonowane. Fragmenty wraku zalegają na długości kilkudziesięciu metrów.
Svannhild wodowany w 17.01.1919 r. drobnicowiec o napędzie mechanicznym, jednopokładowy.09.11.1944 na trasie Kopenhaga - Gdynia zatonął po kolizji z S/S Fortuna of Bremen , załogę uratowano.
Terra to zbiornikowiec wyposażony w 16 zbiorników bez podwójnego dna i podwójnych burt.Zbudowany w 1935 r w stoczni Nobiskrug w Rendsburg. Od 1939 zaokrętowany w stoczni marynarki wojennej w Kiel, następnie pływał jako tankowiec pomocniczy w Gdyni. Od roku 1941 tankowiec dla 27 flotylli U-botów.Zatopiony 13 października 1944 r. przez dwie torpedy wystrzelone z radzieckiej łodzi podwodnej SS Lembit (S-4). Trafiony w prawą burtę w okolicy 20 metra mierząc od dziobu leży w okolicach Łeby.Jeden z ciekawszych wraków na Bałtyku ale ze względu na głębokość i silne prądy nie jest wrakiem prostym i wymaga dużego doświadczenia nurkowego.

Torpedownia była to hala montażowa torped wraz z urządzeniami do próbnych strzelań, wybudowana na dnie akwenu, w odległości kilkuset metrów od brzegu. Połą
czona z brzegiem molo, po którym odbywał się za pomocą kolejki wąskotorowej transport podzespołów torped, ostatecznie montowanych w hali
. Od lipca 1942 r. do kwietnia 1945 r. była czynnie eksploatowana przez hitlerowskie lotnictwo. Wybudowana na kesonach zatopionych w odległości trzystu metrów od brzegu, niewykorzystywana po wojnie popadła w ruinę, a basen portu uległ zamuleniu. Po wojnie zniszczono ostatni odcinek molo przy torpedowni, aby utrudnić dostęp do budynku. Urządzenia z samej torpedowni i całego TWP w większości przejęte zostały przez Armię Czerwoną i zostały wywiezione do ZSRR, gdzie prawdopodobnie nigdy nie były ponownie zmontowane i uruchomione. Pomost i zabudowania portu były do wojakowychskowych płetwonurków jako akwen do ćwiczeń. Ostatecznie resztki molo wysadzono w powietrze w połowie lat 90. XX wieku. Torpedownię, dzielnie opierającą się upływowi czasu, zmogły srogie zimy z przełomu lat 70. i 80. ubiegłego stulecia – wtedy zawaliła się frontowa ściana, poważnie nadwerężając konstrukcję budynku.at 80. XX wieku regularnie wykorzystywane przez woj
ORP WICHER

ORP Wicher w służbie od 1930 roku, pierwszy nowoczesny okręt II Rzeczypospolitej. W latach międzywojennych pełnił funkcję jednostki flagowej Dywizjonu Kontrtorpedowców. Uczestniczył w początkowej fazie kampanii wrześniowej, 3 września 1939 roku został zatopiony przez niemieckie samoloty, trafiony czterema bombami w porcie w Helu. Po zajęciu przez Niemców portu helskiego wrak kontrtorpedowca został podniesiony. Niemcy mieli początkowo plan wyremontowania go i wcielenia do Kriegsmarine pod nazwą „Seerose” Ostatecznie został odholowany poza obręb portu i zatopiony na płyciźnie na równej stępce, z wystającymi ponad poziom morza nadbudówkami i kominami. Po zakończeniu wojny służył przez pewien czas jako cel ćwiczebnych bombardowań dla polskiego lotnictwa morskiego. Część została wydobyta i złomowana w 1963 roku, pozostałe resztki wciąż spoczywają na dnie Zatoki Gdańskiej w okolicy Helu. Wrak leży miarę płytko i jest łatwy do nurkowania ale jest słabo zachowany poza częścią rufową, elementy wraku rozrzucone są na przestrzeni kilkudziesięciu metrów.